Nowy Defender oficjalnie. Pamięta o korzeniach, ale jest znacznie bardziej inteligentny niż poprzednicy

W przypadku nowego Defendera, Land Rover nie mówi nawet o nowym modelu, ale całej ich rodzinie. Przewiduje się bowiem kilka wariantów samochodu.

Defender był produkowany od 1983 do 2016 roku. Od trzech lat czekał na następcę, który w końcu został publicznie pokazany na targach IAA we Frankfurcie.

Duża, ale oczekiwana zmiana wizualna

Projekt samochodu został ujawniony już jakiś czas temu. Projektanci twierdzą, że stworzyli Defendera na miarę XXI wieku – który pamięta o swojej przeszłości, ale nie ma zamiaru do niej wracać.

Styliści nie zachowali w samochodzie niepotrzebnych elementów retro, ale zostawili pewne praktyczne detale – np. krótkie zwisy dla lepszych możliwości terenowych. Zachowana została również prostokątna sylwetka samochodu. Koło zapasowe na pokrywie bagażnika jest oczywiście również odniesieniem do poprzednika.

To przypomina nam o surowości poprzednika, odkrywając teraz skądinąd ukryte detale, elementy konstrukcyjne lub różne wzmocnienia, które pozostawiono.

W środku nastąpiły jednak już oczywiste w dzisiejszych czasach zmiany – na desce rozdzielczej znalazł się 10-calowy ekran z systemem multimedialnym. Gałka zmiany biegów znalazła się na środkowym panelu – wiecie z jakiego powodu? Dzięki temu z przodu znalazło się miejsce na trzecie, dodatkowe siedzenie. Nie jest ono szczególnie szerokie, ale to zawsze dodatkowa funkcjonalność.

Defender do wyboru, do koloru

Jak wiadomo, Defender będzie dostępny w różnych długościach i wariantach. Do tej pory potwierdzono dwa – najpierw na rynku pojawi się Defender 110, który później zostanie uzupełniony krótszym Defender 90 z jedną parą drzwi.

W 2022 r. nadejdzie długi, nawet ośmioosobowy Defender 130. 90 może zabrać na pokład sześć osób, a 110 może obsłużyć o jedną więcej dzięki konfiguracji 5+2.

W 2020 na rynku pojawią się różne warianty użytkowe – jednym z najbardziej spodziewanych jest pick-up.

Ponadto dostępne będą również dostępne różne pakiety, które nadadzą każdemu Defenderowi własną osobowość. Dostępny będzie także składany brezentowy dach, który zdaniem Land Rovera docenią szczególnie uczestnicy podróży po safari.

Njatwardsza konstrukcja w historii?

Podstawą Defendera jest nowa platforma D7x. Jest oparta na aluminiowej konstrukcji i w 95% zupełnie nowa. Zaprojektowany z myślą o maksymalnej sztywności Land Rover twierdzi, że jest to najtwardsza konstrukcja w historii. Jest nawet trzy razy sztywniejsza niż tradycyjne podwozia ramowe.

W warunkach terenowych, oprócz prześwitu 291 mm lub maksymalnego brodzenia 900 mm, załodze z pewnością pomoże system Terrain Response, który dostosowuje systemy samochodu do aktualnych warunków. Dla mniej doświadczonych kierowców dostępny jest tryb automatyczny, który dostosowuje samochód do potrzeb, a bardziej doświadczeni mogą wybrać własne ustawienia. Obie grupy z pewnością docenią także opcję ClearSight Ground View – kamerę zamontowaną w osłonie chłodnicy, która wyświetla wszystko co dzieje między kołami.

W ofercie także MHEV

Do tej pory potwierdzono cztery jednostki napędowe – wszystkie dostępne tylko z automatyczną skrzynią biegów. Silniki benzynowe będą reprezentowane przez czterocylindrowy P300 (221 kW/300 KM) i sześciocylindrowy P400 (294 Kw/400 KM), który będzie dostępny z łagodnym układem hybrydowym (MHEV). Do tego dochodzą dwa silniki wysokoprężne – D200 (147 Kw/200 KM) i D240 (177 kW/241 KM). Hybryda plug-in (PHEV) ma zostać pokazana w przyszłym roku.

Za produkcję nowego Defendera odpowiedzialna jest fabryka w Nitrze na Słowacji. Pierwsi klienci zobaczą nowość brytyjskiej marki na początku 2020 roku. Samochód będzie dostępny do sprzedaży na całym świecie (w tym USA i Chinach, gdzie nie było poprzedniej generacji). Land Rover oczekuje, że rocznie sprzeda do 150 000 egzemplarzy.

Ceny? Defender 90 będzie w Wielkiej Brytanii kosztował od 35 000 funtów, a 110 od 45 240 funtów.