Kia prezentuje kolejne hybrydy plug-in bez polotu: XCeed i Ceed SW

Kia przedstawiła właśnie dwa nowe modele PHEV: Ceeda w wersji kombi (Sportswagon) i zupełnie nowego XCeeda, który będzie crossoverem. Samochody pojawią się na rynku na początku przyszłego roku.

141 KM do dyzpozycji

Oba modele będą oparte na znanej i sprawdzonej technologii, która powstała w ramach współpracy Kia – Hyundai. Samochody będą mieć czterocylindrowy benzynowy silnik o pojemności 1,6 litra, który będzie współpracować z silnikiem elektrycznym o mocy 44,5 kW. Zasilanie zapewni akumulator o mocy 8,9 kWh. Taka specyfikacja jest już stosowana chociażby w Kii Niro PHEV.

Silnik elektryczny znajdzie się między jednostką benzynową a sześciobiegową dwusprzęgłową skrzynią biegów. Napęd hybrydowy będzie dysponował mocą 104 kW (141 KM) i maksymalnym momentem obrotowym na poziomie 265 Nm. Przyspieszenie do setki wyniesie odpowiednio 10,8 sekundy – Ceed SW i 11 sekund – XCeed. Zasięg samochodów wyniesie do 60 kilometrów.

Sprawdzone technologie w tradycyjnych miejscach

Akumulator będzie tradycyjnie zamontowany pod tylnym rzędem siedzeń, obok 37-litrowego zbiornika paliwa. Jeśli mieszkacie w San Francisco, to radzimy przemyśleć taki zakup w związku z falą kradzieży akumulatorów, o której pisaliśmy tutaj: Złodzieje w USA mają nowy hit – baterie w hybrydach. Pojemność bagażnika wyniesie od 437 do 1506 litrów dla Ceeda SW i od 291 do 1243 dla XCeeda.

W komunikacie prasowym marki nie podano czasu ładowania modeli, ale można podejrzewać że będzie on podobny jak wspomniane wyżej Niro PHEV, a więc cztery godziny w gniazdku domowym i nieco szybciej ze specjalnego Wallboxa – 2 h 45 min.

Niewielkie zmiany w wyglądzie

Wizualnie samochód nie będzie krzyczał z daleka, że ma na swoim pokładzie silnik elektryczny. Producent zaznaczył tylko, że atrapa chłodnicy będzie zaprojektowana dla jak najlepszej aerodynamiki samochodu, a Ceed SW otrzyma dodatkowo błotniki z pakietu wyposażenia GT – także ze względu na opór powietrza.

Nie jesteśmy pewni, czy to właściwa droga

Prezentujemy ostatnio wiele nowych premier hybrydowych i te nie wyróżniają się na ich tle. W niektórych przekazach podkreśla się, że takie auto wystarczy do codziennego dojazdu do pracy i z powrotem… ale to nie tak. Do takich celów to można sobie kupić w pełni elektryczny Renault Zoe, które jest typowym małym autem miejskim.

Mamy rok 2019 i oczekiwalibyśmy, żeby producenci będą zwiększali zasięgi elektryczne swoich hybryd. A jeśli już oferują przeciętny zasięg (jak ostatnio opisywane u nas Peugeot 3008 GT Hybrid4 czy Seat Tarraco FR PHEV) to dają nieco więcej przyjemności z jazdy w związku ze sporą mocą (nie mówiąc już o wizualnym podrasowaniu). 

Dwa nowe modele Kii nie będą oferować większej frajdy z jazdy ani znacznie większego zasięgu niż wyposażeni w większą moc konkurenci. Umówmy się – 60 kilometrów dla hybrydy to obecnie zupełnie przyzwoity zasięg, ale niezbyt wyróżniający się na tle konkurencji i przegrywający chociażby z Chevroletem Voltem czy Hondą Clarity.

Samochody te z pewnością nie będą mogły podpisać się pod hasłem „zasłużony dla rozwoju technologii hybrydowej”, a szansę na rywalizację z innymi hybrydami plug-in rozpatrujemy niestety głównie w cenach (które zostaną podane przy okazji premiery na początku przyszłego roku). Niestety, bo Ceed SW i XCeed to żaden przełom – ani dla rynku, ani dla Kii.