DB5 znany z “Goldfingera” sprzedany za blisko 6,4 mln dolarów

Diamenty są wieczne, ale samochody z filmów o Jamesie Bondzie także są doskonałą inwestycją. Aston Martin DB5 z 1964 roku został właśnie sprzedany za 6,385 mln dolarów.

Jedną z największych atrakcji corocznego słynnego tygodnia motoryzacyjnego w Monterey jest aukcja niesamowicie rzadkich i nietypowych samochodów. To ciekawe, zobaczyć na ile rynek naprawdę wycenia pewne motoryzacyjne arcydzieła, które wydają się bezcenne.

Co właściwie zostało sprzedane?

Sprzedany właśnie w Kalifornii egzemplarz to jeden z dwóch DB5 z 1965 roku zamówionych przez Eon Productions, firmę odpowiedzialną za “Goldfingera” (1964) oraz “Operację Piorun” (1965).

Oba samochody były wykorzystywane tylko do promocji tego drugiego filmu w Stanach Zjednoczonych. Chociaż nie były używane w filmie, to dostały dokładnie te same gadżety co model, który wystąpił na wielkim ekranie. Co więcej, tym razem ich montażem zajęli się pracownicy Astona Martina, więc były one trwalsze niż w filmowych egzemplarzach.

Historia sprzedanego egzemplarza

Samochód, który na przestrzeni lat stał się absolutnym kamieniem węgielnym brytyjskiej marki, miał trzech właścicieli i przeszedł kompletną renowację w 2012 roku. Objęła ona także wszystkie 13 specjalnych gadżetów, więc dla bogatego fana serii filmów o agencie 007 to nie lada gratka. Zajął się tym John Stears, znany specjalista od efektów specjalnych.

 

Restauracja z pewnością objęła zmieniającą się tablicę rejestracyjną, wszelkie ukryte włączniki broni czy ekran radaru. Zamontowano także wyrzutnik siedzenia pasażera z kultowej sceny “Goldfingera”. Tajemnicą pozostaje, ile z tych gadżetów działa. Wydaje się, że ze względów bezpieczeństwa niektóre z nich mogą być nieaktywne. Choć gdy w grę wchodzą wielkie pieniądze, wszystko jest możliwe…

Klasyczne samochody Astona Martina – świetna inwestycja

Poprzednio ten konkretny model był sprzedawany przez ten sam dom aukcyjny (RM Sotheby’s) w 2006 roku i kosztował wtedy 2 090 000 dolarów. Nie był on jednak wówczas w całości odnowiony. Niedługo po zakupie, nowy właściciel wysłał samochód do Szwajcarii na czteroletnią renowację u jednego z zaledwie 13 konserwatorów posiadających certyfikat Aston Martin Heritage. Taka usługa z pewnością nie była tania, jednak biorąc pod uwagę obecną kwotę zakupu, poprzedni właściciel na pewno na nim nie stracił.

Na tej samej aukcji sprzedano także inny niezwykle rzadki model Astona Martina – DB5 Shooting Brake z 1965 roku (na zdjęciu powyżej), który jednak kosztował „zaledwie” 1,765 mln dolarów.