Najdziwniejszy filmik motoryzacyjny, który obejrzysz dzisiaj

Wydawałoby się, że czas na zakładanie serwisów społecznościowych już dawno minął. Facebook, Twitter czy Instagram okopały się na swoich pozycjach i nawet starania innych molochów pokroju Google, nie mogą skłonić ludzi do rejestracji, a później logowania się w kolejne miejsce. Nie do końca jest to prawda.

W 2016 roku powstał bowiem DriveTribe, czyli serwis społecznościowy, kierowany do fanów motoryzacji, w którym zgodnie z nazwą można tworzyć własne „plemiona”. Jest ich całkiem sporo, od tego zrzeszającego posiadaczy Abarthów, aż po fanów detailingu. Co zadecydowało o tym, że DriveTribe pomimo późnego startu dobrze sobie radzi? Jego założyciele, bo gdy Jeremy Clarkson, James May i Richard Hammond firmują coś swoim nazwiskiem, to nawet gdyby były to zupy w proszku – sukces jest murowany. A DriveTribe swoją drogą to naprawdę ciekawe miejsce, więc nazwiska byłych prezenterów Top Gear mogły przyciągnąć ludzi, ale to sam serwis ich zatrzymał.

Chociażby dodatkowymi materiałami wideo, które co jakiś czas pojawiają się na ich kanale YouTube. Ostatnio ekipa DriveTribe wybrała się do jednego z najsłynniejszych mechaników samochodowych na świecie, czyli Edda China, żeby ponagrywać z nim różne, dosyć standardowe materiały. Jeden jednak z normalnością nie ma nic wspólnego, ponieważ Edd zaproponował ekipie filmowej, że przewiezie ich swoim samochodem-sofą. Nie musicie odświeżać strony, wszystko wyświetliło się na niej poprawnie. Pojazd zrobiony z kanapy ma już wiele lat – w 1998 China ustanowił nim rekord najszybciej poruszającej się sofy, osiągając prędkość 140 km/h. Później z resztą go jeszcze poprawił, ale w końcu uznał, że konkurowanie samemu ze sobą nie ma sensu (to tylko mój domysł – ale zbyt dużo tak szybkich sof raczej na świecie nie ma) i postanowił przerobić swój twór na w pełni legalny pojazd. I właśnie przejażdżka po publicznych drogach na sofie z kołami jest najdziwniejszym filmem, o którym wspominałem w tytule. Aby było jeszcze ciekawiej, podczas jego nagrywania zaczął padać deszcz – a zestawy wypoczynkowe przecież przednich szyb nie mają.

Generalnie filmik nie jest długi, bo trwa niespełna 4 minuty i ma sporą wartość rozrywkową, przy niewielkiej wartości edukacyjnej. Chętni mogą odpalić go poniżej.

Powiązane artykuły