Audi A6 Allroad – bo nie każdy chce jeździć SUV’em

Stwierdzenie, którym zatytułowałem ten tekst najpewniej padło jakiś czas temu w zaciszu gabinetów Audi, gdy debatowano o przyszłości serii Allroad, czyli podwyższanych wersji normalnych kombi, oferowanych przez tego producenta. Efektem tego jest nowe A6 Allroad.

SUV’y, czy jak kto woli crossovery, są niesamowicie popularne i to nie ulega wątpliwości. Jeśli ktoś chce kupić samochód tego typu, może wejść do pierwszego lepszego salonu i są duże szanse, że w najbardziej eksponowanym miejscu zobaczy właśnie podwyższony model. O ile nie wejdzie oczywiście do salonu np. Ferrari, które SUV’ów nie oferuje – ale wiadomo o co chodzi. Jest jednak grupa klientów, którym nadwozie wywodzące się z terenówek nie odpowiada, a mimo to chcą mieć pozwalający na trochę więcej prześwit. Dla takich osób powstały podwyższone kombi.

Moim zdaniem są to bardzo fajne rozwiązania o czym przekonałem się jakiś czas temu, testując Volvo V60 Cross Country. Przeczytanie jego pełnego testu gorąco rekomenduję, ale dla osób, które chcą skupić się na obecnie czytanym artykule wspomnę o co chodzi. V60 Cross Country oferuje prześwit, wynoszący 21 cm i napęd AWD. Nie jest to rasowa terenówka, ale wyjeżdżając nią na jakąś polną drogę ma się większe szanse, że o nic nie przytrze się podwoziem. Szanse bardziej zbliżone do tych, które mają SUV’y. Jednocześnie takie podwyższone kombi w przypadku Volvo punktuje na asfalcie, oferując lepsze właściwości jezdne niż przykładowo XC60. Jest bardziej stabilne w zakrętach, podróżuje się nim generalnie ze względu na niższe nadwozie fajniej.

Tak samo ma być z A6 Allroad

Audi inwestując w serię Allroad od lat wychodzi z takiego samego założenia – że nie każdy potrzebujący podwyższonego zawieszenia, z automatu chce mieć SUV’a. Robi to pomimo faktu, że taka grupa klientów nie jest zbyt liczna. Ale na tym chociażby polega klasa premium – na zagospodarowaniu nisz. Wystarczy spojrzeć na to, jak rozbudowane są gamy modelowe producentów z wyższego segmentu, aby doświadczyć co mam na myśli.

Wracając do nowego A6 Allroad – samochód ten wyjściowo posiada wątpliwie terenowy prześwit wynoszący 139 mm. Ponieważ jednak każdy egzemplarz uterenowionej wersji wyposażony jest w adaptacyjne zawieszenie, będzie on mógł zostać zwiększony w trybie offroadowym (przy prędkości niższej niż 35 km/h) o 45 mm. Prosta matematyka pokazuje, że da to 184 mm prześwitu. Mniej niż w SUV’ach, lepiej niż w zwykłym kombi. Z kolei przy prędkościach autostradowych, całe nadwozie opadnie o 15 mm, dzięki czemu auto będzie zachowywało się bardziej stabilnie. Poza zawieszeniem, w terenie pomagać będzie chociażby asystent zjazdu ze wzniesienia asystent kąta nachylenia pojazdu. Samochód dostanie zatem typowy zestaw dodatków, które pozwolą ze spokojniejszą głową zjeżdżać z asfaltu. Uterenowiona wersja nie mogła też obyć się bez odpowiedniego pakietu stylistycznego, z czarnymi akcentami w dolnych partiach nadwozia, ozdabianymi srebrnymi wstawkami. Audi A6 generalnie moim zdaniem jest ładną furą, a wersja Allroad tylko dodaje mu uroku.

W kwestii jednostek napędowych, Audi stawia na tradycyjnie kojarzącego się z autami terenowymi diesla. I to nie byle jakiego, bo pod maską znajdzie się 3.0 TDI w trzech wariantach mocy. Podstawowy zapewni słuszne 231 KM i 500 Nm maksymalnego momentu obrotowego (1750-3250 rpm). Środkowa jednostka to już 286 KM i 620 Nm momentu obrotowego (2250-3000 rpm). Z kolei najszybsze A6 Allroad generować będzie 349 KM i 700 Nm momentu obrotowego (2500-3100 rpm). Pozwoli to przyspieszyć na przyczepnym asfalcie w przedziale 0-100 km/h w czasie 5,2 sekundy. Każdy wariant mocy będzie jednocześnie miękką hybrydą, gdzie dodatkowe baterie w określonych sytuacjach będą optymalizować zużycie paliwa.

Prezentowany model jako swoisty pomost pomiędzy typowo asfaltowymi kombi, a podwyższonymi, bardziej ternowymi, ale gorzej radzącymi sobie na utwardzonej nawierzchni SUV’ami – będzie dla niejednej osoby ciekawą propozycją. Osobiście tylko nie obraziłbym się o jakieś 2-3 cm więcej w trybie offroad, ale cóż – Audi na pewno bez badań rynku decyzji o liczącym 18 cm prześwicie nie podjęło. Tyle widocznie większości klientów Allroad wystarcza. Samochód do sprzedaży wejdzie jeszcze w czerwcu 2019 roku. Cena na zachodnich rynkach startować będzie od 61 500 euro.

Powiązane artykuły