Nowy Mercedes GLE 580… detronizuje wersję AMG. Przynajmniej tymczasowo

Kupując wersję AMG dowolnego praktycznie modelu Mercedesa (tam gdzie jest ona obecna), można mieć pewność, że otrzyma się odmianę najbardziej sportową, a co za tym idzie najszybszą. A przynajmniej tak było kiedyś, bo w przypadku modelu GLE, za sprawą wariantu 580 Mercedes właśnie zmienił tę regułę. Przynajmniej na razie.

GLE 580 to debiutująca właśnie, najpotężniejsza odmiana tego modelu. Pod maską znajdzie się w niej 4-litrowy silnika V8, który generować będzie 483 KM i aż 700 Nm maksymalnego momentu obrotowego. To nie wszystko, ponieważ benzynie towarzyszyć będzie 48 V instalacja elektryczna, która przez krótki czas będzie mogła wesprzeć paliwo spalane w cylindrach mocą 21 KM i 249 Nm momentu obrotowego. Mówiąc krótko – miękka hybryda w przypadku GLE 580 sprawi, że samochód onieśmielająco szybki, będzie czasami jeszcze bardziej onieśmielająco szybki.

A co z wersją AMG? Czy fani nadwornego tunera Mercedesa będą teraz wytykani na ulicach palcami i powstaną memy takie, jakie ten, który stworzyłem poniżej?

Wydaje się że nie, ponieważ detronizacja AMG ze szczytu najostrzejszych wersji Mercedesa GLE, będzie najpewniej tylko tymczasowa. Obecnie faktycznie odmiana 580 jest potężniejsza, niż debiutujące trochę wcześniej AMG GLE 53, która rozwija 435 KM z silnika sześciocylindrowego. Dotarłem jednak w różnych miejscach Internetu do doniesień, że Mercedes planuje wprowadzić w przyszłości jeszcze potężniejszą odmianę tego modelu, która nosić będzie oznaczenie AMG GLE 63 i będzie mogła mieć nawet około 550 KM. Wtedy układ sił na linii wersje nie-AMG i AMG, wróciłby do normy. Może nie do końca, bo GLE 580 i tak byłoby mocniejsze niż AMG GLE 53, ale król miałby na koronie logo AMG.

Jak będzie? Zobaczymy. Na chwilę obecną i tak wypada się cieszyć, że na rynku pojawia się kolejny samochód, w którym pod maską może znaleźć się silnik V8.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze