Są pieniądze na załatanie dziury na A1 – tej liczącej 81 km pomiędzy Tuszynem i Częstochową

Patrząc na nasz kraj tak jak pokazują mapy, z Bałtykiem na północy, A1 śmiało nazwać można kręgosłupem drogowym Polski. Jest to bowiem jedyna autostrada, która przebiega z północy na południe przez środek kraju i niedługo będzie przebiegać jeszcze bardziej, ponieważ pozyskano fundusze na jej przebudowę pomiędzy Tuszynem a Częstochową.

Podróż autostradą A1 znad morza, do skrzyżowania z A2 w okolicach Łodzi jest bardzo przyjemna. Nie w pełni, bo czekając na bramkach i zostawiając tam dodatkowe pieniądze, żaden kierowca raczej szampana nie otwiera, nawet bezalkoholowego. Ale biorąc pod uwagę „pozabramkową” płynność jazdy i komfort, jaki gwarantuje w pełni bezkolizyjna droga – w Polsce lepiej i szybciej jeździć się nie da. Jeśli ktoś jednak planował wybrać się A1 w podróż na południe Polski, to sytuacja tak różowo już nie wyglądała. Wybudowana niedawno obwodnica Łodzi sprawiła, że przejazd przez to miasto przestał być koszmarem. Ale dalej wciąż pojawiają się światła, związane z nimi korki i zasługująca na osobne wyróżnienie – Częstochowa. O ile ta ostatnia przeszkoda już zaczęła być usuwana poprzez rozpoczęcie budowy (chociaż z problemami) obwodnicy, a A1 na południe do Pyrzowic też powstaje, to pomiędzy Częstochową i Tuszynem plany przeróbki na standard autostradowy były bardziej „w lesie”.

Teraz jednak sytuacja uległa zmianie, ponieważ Ministerstwo Infrastruktury poinformowało, że Bank Gospodarstwa Krajowego zawarł z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym umowę, w ramach której udzielony zostanie kredyt na 300 milionów euro, współfinansujący budowę 81-kilometrowego odcinka pomiędzy Tuszynem i Częstochową. Odcinka, który obecnie jest dwujezdniową drogą krajową o dwóch pasach ruchu w każdą stronę. Dzięki pozyskanym środkom dopinającym budżet, przebudowa ma zakończyć się do 2022 roku. Będzie oznaczało to, że wraz z przecięciem wstęgi wieńczącej prace, znad Bałtyku, do granicy z Czechami będzie można dojechać przy odpowiednim samochodzie w około 5 godzin, pokonując wtedy około 570 kilometrów.

Brzmi to naprawdę przyjemnie, więc trzeba trzymać kciuki, aby żadne problemy A1 na finiszu jej powstawania nie dotknęły.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze

Powiązane artykuły