24 spostrzeżenia i przemyślenia po wizycie na Poznań Motor Show 2019

W 2019 roku po raz kolejny miałem okazję zawitać na Poznań Motor Show. Co zwróciło tym razem moją uwagę?

0. To, że w końcu – jako przedstawiciel mediów – mogłem zrobić porządne zdjęcia samochodom. W ostatnich latach popularność PMS rosła bardzo mocno, co wyniuchali organizatorzy, oferując bilety na dzień prasowy w cenie około 100 zł. Nie odstraszało to fanów motoryzacji, przez co o ile kilka lat temu w czwartek (dzień dla prasy) hale były niemal puste, tak w ostatnich 2-3 latach pojawiały się na nich tłumy. Teraz w czwartek do 14:00 bilety kosztowały 500 zł, co skutecznie przewietrzyło wystawy. Dla osoby, która chciała zrobić dla Was fajne foty, a nie tylko pooglądać sobie fury – to niesamowita zmiana na plus.

1. Niby słyszy się, że ranga Poznań Motor Show rośnie z roku na rok, ale przegląd wystawców zdaje się mówić co innego. Toyota, Lexus, Citroen, Peugeot, Opel, Renault, Volvo – samochody między innymi tych marek mogłem spotkać w Poznaniu, ale na ulicach miast. Na halach tych producentów brakowało.

2. Za to licznie pojawiły się marki luksusowe i to nie w postaci demo-carów tunerów czy detailerów, a oficjalnie reprezentowane przez polskich importerów. Do bycia drugim Dubajem jeszcze nam trochę brakuje, nie tylko ze względu na różnice w średniej temperaturze w lutym, ale wyraźnie widać, że rynek super samochodów u nas rośnie.

3. Na stoisku Alfy Romeo nie pozwolono mi wsiąść do bolidu F1, czemu wcale się nie dziwię.

4. Mogłem za to popatrzeć na model Tonale, czyli prototyp, na którym bazować ma mniejsza siostra (lub brat) Stelvio.

5. Na stoisku Mazdy po raz pierwszy mogłem przyjrzeć się nowej „trójce” w nadwoziu hatchback i sedan – który miał swoją polską premierę na Poznań Motor Show. Jakość wykonania tych modeli stoi na naprawdę wysokim poziomie, a samochody wyglądają dobrze. Mazda chce delikatnie szturmować cenowo segment premium, ale zdaje się iść do boju z odpowiednią amunicją.

6. U Seata gwiazdą była Cupra Ateca Special Edition, ale mnie i tak zdecydowanie bardziej spodobał się, stojący trochę na uboczu i pamiętający plejstoceńskie zlodowacenia Leon – w nie byle jakiej wersji, bo 370 Carbon.

7. T-Cross to najciekawiej wyglądający z tyłu podwyższony Volkswagen. O przodzie trudno jest mi już to powiedzieć, bo prezentuje się on podobnie do wszystkich innych modeli VW tego typu.

8. Mogąc popatrzeć na koncept Skoda Vision X i na produkcyjnego Kamiqa, mogłem docenić jak wiele wspólnego pod kątem designerskim mają te modele.

9. Skoda Scala za to mnie na żywo z zewnątrz nie powaliła, ale względem Rapida i tak można mówić o dużym kroku w dobrą stronę. Z resztą – moje zdanie o jej designie i tak nie ma żadnego znaczenia, bo model ten jest skazany na sukces.

10. W obu modelach bardzo zgrabnie wypada wnętrze – na zdjęciu to z Kamiqa.

11. Grill nowego BMW Serii 7 jest faktycznie duży, ale na żywo nie sprawia wrażenia tak niedorzecznie ogromnego jak na zdjęciach. Samochód wygląda naprawdę fajnie.

12. Chociaż i tak zdecydowanie bardziej podoba mi się Seria 8. Prezencja tego auta to po prostu kosmos, zwłaszcza w wersji z targów – z ciemnoszarym lakierem i złotymi felgami. Jedynie odrobinę gorzej wyglądało cabrio.

13. Niemniej przypadł mi do gustu wygląd dźwigni zmiany biegów tego samochodu. W kabinie Serii 8 zewsząd atakuje nas luksus i dopracowane kształty, ale ten detal zdecydowanie najbardziej przykuł moją uwagę.

14. Może wyglądają trochę dziwnie i nieraz kapkę obciachowo, ale Alpiny zdecydowanie mają w sobie to „coś”.

15. Pierwszy raz otworzyłem i zamknąłem unoszone drzwi w Lamborghini. Było to równie fajne, jak przewidywałem.

16. Można grymasić, że to profanacja, ale Lamborghini Urus to najładniejszy SUV na rynku.

17. Do charakteru Aston Martinów za to nikt zastrzeżeń mieć nie powinien.

18. Tak samo McLarenów.

19. Jeśli Renault Laguna to królowa lawet, to wodorowy Hyundai Nexo spokojnie mógłby zostać ich królem – bo bez stacji ładowania wodoru w Polsce jakoś do Niemiec, gdzie takowe stacje już są, musiałby dojechać.

20. Jeśli tak ma wyglądać wizja przyszłości BMW (model Next 100), to przynajmniej pod kątem designerskim – wolę teraźniejszość i M850i.

21. Porsche 911 GT2 RS Clubsport kosztuje 405 000 euro (bez podatku VAT), ale jeśli ktoś wyda na nie taką kwotę, to udając się na tor pewnie nie będzie uważał, że wyrzucił pieniądze w błoto.

22. Nowości nowościami, ale nie ma to jak klasyka.

23. Mercedesowi-AMG GT R Pro nie dało się zrobić zdjęcia bez innych obserwatorów w kadrze – w pełni to rozumiem.

24. Elektryczny EQC też wzbudzał zainteresowanie, ale nie aż tak duże. W porównaniu z inną premierą z kategorii SUV’ów na stoisku Mercedesa – czyli nowym GLE – elektryk wygląda moim zdaniem trochę gorzej.

W dniu Poznań Motor Show dowiedziałem się też sporo o zachowaniu Opla Mokka X na drodze – zainteresowanych zapraszam do przeczytania jego testu.

Powiązane artykuły